lirik.web.id
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu hashashins – szatan kazał tańczyć.

Loading...

[zwrotka 1: ayamcamani]
mam w głowie tajemnice, których nie zdradzę na pewno
mam przy sobie dwa demony, które obmywają krew z rąk
gniew, złość, pewność ~ zawsze są ze sobą
gdzie się nie wiedzie ludziom, tam jest ciężko także bogom
szatan kazał tańczyć ludziom pierdolone pogo
to święta wojna bracie, czuję się jak jackson pollock
wielka wojna o kolor, zabijać? w imię kogo?
tutaj przemoc jak placebo, gdzie wy macie, kurwy, honor?
zamykam się w pokoju w świecie wielkich i nierównych haseł
nie biorę życia na poważnie no i prochów przez sen
zasypiam z paranoją, która ma dobre intencje
i płonie czarny ogień, w moim zimnym, pustym piekle
ye, yee, ye, yeeaaah
ta, ta, ta, taara
ye, yeeaah

[zwrotka 2: feno]
ja nie przyszedłem tutaj z bloków
ja się nie wstydzę swoich kroków
cierpię na chroniczny niepokój
przez wybuchowy styl amoku
ye, ye, ye, ye, ye
uwaga to przeżytek
ja zawiązuje kitę
idę śmiało przez życie
rysuję sobie z liter
mapy do samych zwycięstw
na kolejnym tripie ~ lekceważyć limiter
tu leci hit za hitem, w undergroundzie hashahaty
boję się, że w weekend przedawkowujemy opiaty
od wypłaty do wypłaty ~ ascetyczny żywot papy
więc nie pierdol mi normiku, co ty wiesz o ciężkiej pracy