lirik.web.id
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu ryblon - autentyk

Loading...

[zwrotka i]
bóg złapał mnie za nogi
ale to mnie nie zatrzyma i nie zejdę z tej drogi
zbyt wiele zapomniałem, bym miał czyścić sumienie
mogę się za to pochwalić, że spaliłem korzenie
dobra, tyle z prezenetacji na temat
“jak robić sobie gorzej, chcąc na lepsze się zmieniać”
i może to nieprawda, że pochodzę z podziemia
bo nie zjechałem nigdy poziomem poniżej zera

[zwrotka ii]
wczoraj było dobrze znowu
wyleję żale za kołnierz, nie powiem o tym nikomu
bez ciężaru, na sobie barwy moro
przemierzam chodniki co noc
nie boję się prawdy no bo
codzienne kłamstwo jest chyba poza kontrolą
(hmmm) ale wrócę znów myślami
czy byłbym jednym z nich, gdybym nie wyznaczał granic?
pewnie nie, ale autentyk jest grany
zamiast czyjąś chęcią, lepiej żyć swoim planem
czujesz zew tego gnijącego miasta?
jakby omamił ciebie, a sam nie masz szans na
lepszy start z gorszej pozycji, koniec i basta
niech opadnie w końcu maska, naga prawda
to nie sw zakuwa w ciężki kajdan
a przez to zatrucie szybko wróci karma
[zwrotka iii]
małe zdziwko, chyba jestem z tych, co
odbić by chcieli, ale nie wiedzą jak wyjść stąd (no jak?)
bo wiesz, saksy wszystkich gonią w kąt
nawet gdy poczują spokój, biorą ich jak na front
tylko gdzie ich broń, gdzie ich cel na potem
chyba nikt nie uwierzy, że chcą zarobić na szkołę
ale weszło mi mocno, to już stara śpiewka
plany lekko sypły, jednak za mną tamta ścieżka

[zwrotka iv]
leję na wszystko, po mnie spływa bardzo szybko
zanim zdążysz się obrócić, pochłonie cię ciemna nicość
za głęboko, rany krwawią mocnie; włączam autpilot
zbijam problemy do rogu jakbym był białą bilą
coś tam wyszło, lecz niełatwo na to spojrzeć
przecież nie byłem świadom tego, co właściwie robię
ze wszystkich poczynań wystarczy wybrać jedno
najbardziej istotne, by zwyczajnie trafić w sedno
tak jak trafia do ciebie, tak samo przychodzi do mnie
ale w tej sytuacji było zupełnie odwrotnie
miałem ją na języku, chociaż nie czułem jej smaku
jakbym wypił truciznę, ale tym razem w dwójnasób
dawka śmiertelna dla zwykłego człowieka
zostałem kimś więcej po tym, jak moralność pękła


Lirik lagu lainnya:

LIRIK YANG LAGI HITS MINGGU INI

Loading...