lirik.web.id
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu r03s0n – moon walk

Loading...

wbijam na kluby jak krzysiek piątek
moja wątroba jest mordo w informie
wchodzę na melanż wlatuje pixa
dzień miałem w kratkę jak jebany six najn
obok mam ziomka chyba obelixa
wypijemy cały kocioł panoramixa
bo ten melanż to spontan jak fristajl
znika mi hajs to nie sztuczka magiczna
to jest bengier mordo a nie disco polo
tu nie dresik moro wszędzie ludzi sporo
najebany gdzieś się bawię
latam tu jak latawiec
to nie nagasaki tylko nagiesuki
cały parkiet dla mnie to jest polish beuty
ale kozak ruchy na palarni buchy
dj tak nakurwia chyba będę głuchy
spotkasz mnie przy barze nie chodzę bejbe na siłke wkręcam ci bajki jak jebany disney
chcesz mnie poznać jestem mistake
skoro jestem szczeniak to chce twoja miske
wokół same suki chyba był wypadek
na imprezę wbija wujek władek
ona ma go w nosie nadchodzi pokłosie
poznasz ją po głosie ona cała w sztosie
widzę ją przy barze trochę jest jak cerber
chyba ma trzy twarze albo jestem w błędzie
idę idę ide dalej jednak ma jedną asie najebałem
biorę dwie szybkie i bez popitki
nie patrze w jej oczy ja patrzę jej w cycki

to wszystko jest tak łatwe w melanż gram bez kodów
jak już robisz drina to daj kurwa dużo lodu
dziś chce pić i bawić no i rzucać pensją
wbijam na parkiet biore dwie dupy
i lece moon walk jak majkel jackson

ref: tańczę tu moon walka w łapie trzymam shota
żadne tu la vida loca
wyjebane byku w ten lokal
to nie tytanic ja wale ubota

kevin sam w domu kręci domówke
starych już nie ma więc palimy lufke
jestem jak choinka bo mam niezłą bombke
to nie hiroszima ale jebło konkret
pale se kiepa to nie cygaro
pod chatą kurwa cyganie mi grają
skacze jak mario robią mi bagno
ziom nam zgonuje wyglada jak fantom

psy wjechały nam na chatę tak jak jack gadovsky
wypijemy to po drodze uciekając z wioski
lubię biforki lubie afterki ogólnie lubię sie nachlac to teraz plener lecimy na miasto do miasta lub pijemy kurwa po parkach
leje się szk-cka nie żadna żubrówka nie szkoda kwitu więc leci gotówka
przelew blikiem albo też paypalem ziomal pyta się czy coś dziś zapale
mówię spoko więc zbitka na bongo i weź mi nie pierdol bo dziś wszytko wolno
kręcisz snapa lepiej nakręć p-rno i nie mowie tego z ironia
sombrero na głowie teqila na stole i kieliszek w ustach czemu ta flaszka jest pusta poprawiaj dupcia ten pushap
nie trafiasz mi w gusta
kiedyś grałem w monoply dziś stoję pod monopolowym
chce wódy a nie kurwa wody
potykam sie o własne nogi
wracam już do domu w trybie runmagedon każda próba wstania kończy się tu glebą
i mówię co weekend ze ja typie już tu nie pije tylko tak mówię po to by zmienić zdanie za chwilę!

ref: tańczę tu moon walka w łapie trzymam shota
żadne tu la vida loca
wyjebane byku w ten lokal
to nie tytanic ja wale ubota