lirik.web.id
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu kiqumusic - komnata

Loading...

[zwrotka 1: kiqu]
znowu walczę o prawdę
sam kłamię, jestem pierwiastkiem
spraw boże, że siebie znajdę
zgubiony jestem wśród pragnień
moment wytchnienia, a tandem
pędzi do przodu, bo ma cel
to nigdy nie jest, że każde
zazwyczaj tylko namiastkę
biorę do ręki flamaster
maluję słowem jak dante
wokale wysyłam na master
kłaniam się tobie, namaste
współpraca niczym naparstek
pomiary jednostek zwyczajne
tłum goni za tym, co ładne
błyskotki przyciągają zgrabnie
bawię się słowem, to dla mnie jest hobby
po latach starań jestem w tym dobry
zapis drogi, kawałek historii
ile wyciągnę? to moje, choćby
robić to do końca, taki mam plan, resztę ustal
resuscytacja metodą: mikrofon, usta
rap to moje gusta i pierwsza pomoc już mam
apteczkę pod ręką, nadciągam zakleić l~stra
[refren: kiqu]
spoglądam za pokusą, przyciąga mnie poruszenie
gonię za sumieniem, rachunki spłacam na raty
ja, gdzieś poza systemem, oderwany niczym pluton
wyobcowany dla nich, gdy wracam do komnaty
spoglądam za pokusą, przyciąga mnie poruszenie
gonię za sumieniem, rachunki spłacam na raty
ja, gdzieś poza systemem, oderwany niczym pluton
wyobcowany dla nich, gdy wracam do komnaty

[zwrotka 2: kiqu]
nie to, że się opłaca, rap dla mnie jednak jak praca
wkładam w nią mnóstwo starań, choć waga i nastrój się waha
przeglądam historię wglądów dla poczucia komfortu
stan zapisany w ciele, reszta wynikiem osądów
jak wyjdę na tym, to kwestia czasu, zrobię swoje po drodze na pewno
odpuściłem kwestie rozsądku na potrzeby przygód i teraz to już rozpierdol
zawsze miałem porządek, gonię iluzję, zostawiając syf za sobą
depczę po tym, co przynosi los, mam dość, przyjmuję cios jako owoc
pozostał niesmak do samego siebie, rany stopniowo leczę, sięgam głębiej
nerwy puszczają od czasu do czasu, zazwyczaj je trzymam, gdy zwijam się w kłębek
co nieco czasem wielbię, marzenia nieustannie wielkie
sięgnąć tam, dokąd zmierzam, pozdro taco, nadciąga 6 zer
nawiążę, gdy to konieczne, zapiszę, bo ulotna pamięć
stać mnie na więcej niż presje, gdy miewam też wyjebane
zegar wskazuje testament, ja nie chcę jeszcze umierać
musiałem doświadczyć strachu, by resztki siebie pozbierać
[refren: kiqu]
spoglądam za pokusą, przyciąga mnie poruszenie
gonię za sumieniem, rachunki spłacam na raty
ja, gdzieś poza systemem, oderwany niczym pluton
wyobcowany dla nich, gdy wracam do komnaty
spoglądam za pokusą, przyciąga mnie poruszenie
gonię za sumieniem, rachunki spłacam na raty
ja, gdzieś poza systemem, oderwany niczym pluton
wyobcowany dla nich, gdy wracam do komnaty


Lirik lagu lainnya:

LIRIK YANG LAGI HITS MINGGU INI

Loading...