lirik.web.id
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu kali x paluch – nie zmusisz mnie

Loading...

kali, paluch
nie zmusisz mnie
ganja mafia b.o.r

[zwrotka 1: paluch]
zakładam kaptur dla kamer chce być anonimowy
to przekaz faktów dokładny jak zegar atomowy
nie zmusisz moich słów, by szły z trendami mody
dbam o niewygody głów tych co ustalają rządy
nie potrzebuje sondy by wiedzieć czy mam poparcie
jesteś prawdy głodny nikt jej nie przekaże bardziej
chcesz prawdy ładnej może poszukaj w kłamstwie
to co dobre wyszło z mody w tym pojebanym państwie
nigdy nie zmusisz mnie bym stanął po stronie władzy
jebać prawo gdzie rządzą bezprawie i układy
to system kulawy ciągłe afery, obławy
i choć jestem czysty to przed jutrem mam obawy
ty możesz być ślepy i pokazać obojętność
jak znajdą flepy ciebie też wpierdolą w piekło
daj im potrzeby będziesz bezradny jak dziecko
i dobytek twego życia rozpierdolą lekka ręką

[refren]
“razem zburzymy każdą ścianę między nami…”
“nie ugrzęznąć w gównie – podstawowe zadanie…”
“nigdy nie zmusisz mnie…”
“nie ma takiej siły…”

[zwrotka 2: onek87]
po pierwsze sram na fejm wole osiedlowy respekt
nigdy, przenigdy nie rób ze mnie kogoś kim nie jestem
od kilkunastu lat dobrze znam swoje miejsce
nie zmusisz mnie do tego bym robił coś czego nie chce
na mieście widać moje throw up’y i tagi
to silniejsze ode mnie to pierdolony nawyk
tak jak picie kawy i palenie nikotyny
nie zmusisz mnie do tego bym przestał robić graffiti
po trzecie nienawidzę jebanej policji
od kiedy bez przyczyny wobec mnie użyli siły
kurwa jestem niewinny i niczego nie widziałem
nie zmusisz mnie do tego bym powiedział tobie prawdę
po czwarte jebać system jebać władzę
jebane skurwysyny myślą , że są ponad prawem
a ich polityka to jeden wielki bajzel
nie zmusisz mnie do tego bym traktował ich poważnie

[refren]

[zwrotka 3: kali]
mimo zjaranej powieki postrzegam świat szeroko
niechaj oślepnie na wieki iluminacji oko
chuj z nwo jak wwo damy radę
bo widzimy zło i ich plan znamy prawdę
nie ma takiej siły by nam kruszyć zabronili
bo spaliny tej rośliny dla nas słodsze od wanilii
ogłupili alkoholem, omamili demokracją
w rządzie zgraja debili patrz jak marionetki tańczą
hajs, władza religia ludzi kłóci, szajs, kłamstwa
dać wiary mnie nie zmusisz
stać dok-menty cios laduje na skroni
chcieli by nas zachipować mają nas za czworonogi
ubieram ostrogi, zakładam bandamę
dla wrogów mołotowki płace za koktajle
odbierzmy im ulice rozjebmy system na tajle
i zagra kałasznikow na razie to tylko trailer

[refren]

[tekst i adnotacje na rap g*nius polska]