lirik.web.id
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

lirik lagu big vamous, saiker, grz - odtrutka

Loading...

odtrutka

[saiker]
gdzie nie spojrzysz, wszędzie ujma, powiedz kurwa, gdzie jest ta odtrutka?
kolejna bratnia dusza ma mój głos jak urna, koniec końców sam umrę tutaj jak samuraj
sam w tym worku kotle, ja pierdole, jebią rany powierzchowne, zupełnie nieistotne
każda osoba mnie posłucha, dlaczego więc znów ta pierdolona posucha?
idę własnym torem i dlatego się odkuwam, yeah

[big vamous]
to co lubię zawsze musi w kurwę truć mnie też, bardzo łatwo być spłukanym jeszcze zanim lunie deszcz
polegli na polu walki, po ziemi leje się krew, a ty pokaż mi swój honor, bo inni go mają gdzieś
gdzieś na dnie znalazłem odskocznie, chociaż przygniata mnie, oddala cel, gdy w tym zatracam się
dwie żałoby w głowie, powiedz jak mam myśleć trzeźwo?
gdy jebany grobowiec mnie ciągnie bardziej, niż pieniądz

[saiker]
czego bym nie dokonał, okaże się nadaremno, ale przejdę przez piekło, dzięki temu będzie lekko
pozbywam się śladów, ale nigdy dobrych cech, pozbywam się jadu, kiedy tworzę nowy take
wynalazłem antidotum, oni chcieliby je stłuc, jestem jak mieszkaniec zła, nie wiem czy jeszcze mam puls

[big vamous]
jeśli nie masz silnej woli, to prędko oddasz się złu, wszystko naraz się pierdoli jak w jebanym p~rnolu
największy hajs nie poprawiłby mojego humoru, ludzie to kwas, no bo wolą lać go z byle powodu

[grz]
sram na wszystko co możesz mi powiedzieć? latam nad miastem jakbym był nietoperzem
od twojej gadki ziomek można zezgredzieć, wbijam w laski, muszę w końcu wytrzeźwieć
chcę odtrutki, alko zatruwa baniak, ciągle z rana przygniata moralniak
jak poison działa na mnie to jak magnes na stal, przyciąga, mówiąc, że to jest fajna jazda
[saiker]
nie wierzę w żaden stan, nie kupuję cudzej gadki, potrzebuję skupienia, bo im lepiej ludzi znam
tym pewniejszy siebie sam, pamiętam jak było źle, przez cały ten czas widziałem jedynie strach i stres
schizofrenia jak voldemort, bałem się wymawiać to na głos, ale połączyłem puzzle i trucizna stała się mą harmonią
a więc zbudowałem fort, poszerzyłem horyzont, nie pisałem się na to, a stworzyłem chory font

[big vamous]
świat to spory poligon, tylko powiedz kto ładuje te kule?
odbezpieczaj lont, bo to niebezpieczny ląd, a mi się upiekło, choć już siedziałem w tej lodówie
nie pytaj co mnie truje, widzę toksynę w ludziach często
to pewnie przez to, że przeszli przez piekło, dlatego tak grzeszą
myślą, że mają panaceum na wszystko, ale to tylko jebane placebo
czuję tylko nicość kiedy pod nogami tracę dno

[saiker]
znowu zarwane noce, bo to było jedynie placebo, snu jak na lekarstwo, ja mam dość tego
wszędzie jebane kurestwo, nie identyfikuję się z tą planetą
ej, nie, w bani natłok jak w żyłę wenflon, z nami wciąż jak zwykle piekło, to na pewno
chcę mieć śmierć tak jak ją piękną i może dlatego zatruwam się chemią

[grz]
sam boję się myśleć trzeźwo, wszystko co robię ma być z energią
nie truj życia, jeśli chcę odetchnąć, dla ciebie miejsce jest jedno, to piekło
możesz jedynie czyścić mi berło, jesteś toksyczna więc się odpierdol
chciałabyś zmienić te przeszłość, ale już dawno mi przeszło
mimo, że czasem idziemy do przodu, na rany jeszcze polewają octu
to mnie zatruwa, sam stoję po środku, nikogo wokół, a w wokalu odsłuch
bawię się w tę grę, a jest toksyczna, nie lubi takich co lecą na liścia
wiem, że to sprawa dla mnie zajebista, jak trutka działa ta wizja


Lirik lagu lainnya:

LIRIK YANG LAGI HITS MINGGU INI

Loading...